Polska - Czechy: połączmy dwie mapy

W „Strategii Rozwoju Transportu na lata 2007 –2013” polskie Ministerstwo Infrastruktury proponuje coś, co cieszy: Dokończenie autostrady A-4 Wrocław – Krzywa i autostrady A-18 Golnice – Olszyna (do 2006 r.) w kierunku Berlina oraz odcinka autostrady A-4 Jędrzychowice – Krzyżowa (do 2007 r.) w kierunku Drezna. Budowę autostradowej obwodnicy Wrocławia A-8 (do 2008 r.). Budowę odcinka drogi ekspresowej S-8 Wrocław – Syców w kierunku Warszawy i drogi ekspresowej S-5 Wrocław – Poznań (do 2013 r.). Ministerstwo planuje rekonstrukcję nawierzchni i zmianę geometrii na drogach krajowych: 3, 4, 5, 8, 12.
Sęk w tym, że w projekcie strategii Ministerstwo Infrastruktury proponuje dla Dolnego Śląska coś, co może wywołać niepokój. Wszystkie ważniejsze inwestycje drogowe i kolejowe kończą się na północ od III Korytarza Transportowego (autostrada A-4, kolej Drezno – Wrocław – Katowice).
W strategii nie ma mowy o budowie szybkiego połączenia kolejowego między Wrocławiem a Warszawą, ani o modernizacji linii kolejowej Wrocław- Wałbrzych – Jelenia Góra, która mogłaby stać się ważnym czynnikiem integrującym Dolny Śląsk. W strategii nie znajdziemy wielu dróg, których budowa jest potrzebą chwili: ani drogi ekspresowej S- 8 na odcinku od Wrocławia do Bolkowa, która mogłaby poprawić sytuację Świdnicy, Wałbrzycha i Jeleniej Góry, ani drogi ekspresowej S-5 na odcinku od Wrocławia w kierunku Kotliny Kłodzkiej i granicy czeskiej na południe. Są to trasy, które zapisane są w programie zagospodarowania przestrzennego województwa dolnośląskiego, a nie ma ich w rządowej sieci dróg ekspresowych. Można spodziewać się, że na południe od A- 4 dojdzie do komunikacyjnego zawału.
W strategii – nie wiedzieć dlaczego - nie znajdziemy drogi, której istnienie ma znaczenie międzynarodowe. Na odcinku drogi ekspresowej S-3 od Legnicy (A- 4) do przejścia granicznego w Lubawce (połączenie z czeską autostradą D- 11) nie planuje się nic. A droga ta nie jest zwykłą drogą regionalną. Nie trzeba być ekspertem, by zobaczyć, jak zmiany w Czechach wpływają na decyzje kierowców w Polsce. Do roku 2007 strona czeska zakończy budowę autostrady D-5 Praga – granica niemiecka w kierunku Norymbergii oraz autostradę D-11 na odcinku od Pragi do Hradec Kralove. Już na wrocławskim dworcu PKS widać, jak inwestycje te zmieniają preferencje kierowców. Przewoźnicy międzynarodowi coraz częściej rezygnują z korzystania z autostrad A-4 do Zgorzelca przez Drezno, Chemnitz do Monachium (lub Norymbergii). Ruch przenosi się na przejścia graniczne w Jakuszycach i Kudowie Zdroju (drogi przebiegają przez parki narodowe) oraz w Lubawce.
Wystarczy spojrzeć na dwie mapy dróg ekspresowych i autostrad - Polski i Czech. Na długim odcinku granicy polsko-czeskiej, od Worka Turoszowskiego na zachodzie do Ostrawy na wschodzie, nie ma - poza górami i substandardowymi przejściami drogowymi - praktycznie nic. Od wschodu, na jednym końcu granicy polsko-czeskiej, mamy przyszłą autostradę A- 1 w okolicach Ostrawy; od zachodu – przyszłą autostradę z Pragi do Drezna, która nie ma dobrych powiązań z Polską i nie cieszy się popularnością wśród polskich polityków.
Góry dzielą Polskę i Czechy tak bardzo, że trudno o wspólny mianownik. W obu państwach powiązania transportowe wschód – zachód mają większe znaczenie, niż północ- południe. To widać gołym okiem. Po stronie polskiej jedyna, nowa trasa łącząca Polskę z Czechami to droga S-3 o parametrach drogi ekspresowej. Po stronie czeskiej jedyne, nowe połączenie z Polską to droga D-11 o standardzie autostrady. Nie trzeba być znawcą, by wiedzieć dlaczego przebieg trasy S-3 i D-11 jest najlepszy z dostępnych rozwiązań. Brama Lubawska już od czasów Bolesława Chrobrego była dla wojsk najlepszym punktem do forsowania Sudetów. Aż do smutnych czasów zdławienia Praskiej Wiosny w 1968 roku, niestety, z udziałem polskich żołnierzy.
Teraz, w dobie wspólnej Europy, poszukujemy rozwiązań pokojowych. Z technicznego punktu widzenia, po stronie polskiej najbardziej krytycznym odcinkiem jest trasa Bolków – Lubawka. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad posiada niezbędne analizy i dokumenty umożliwiające stosunkowo szybką realizację odcinka drogi Legnica – Bolków – Lubawka. Na odcinku tym realizowane są prace związane z budową obwodnic Jawora, Bolkowa i Kamiennej Góry. Po stronie czeskie krytycznym jest odcinek od Trutnov do Lubawki., który ma swoich fanów (stowarzyszenie „Ano D-11”, co można przetłumaczyć jako stowarzyszenie „Tak dla autostrady D-11”). Zbudowanie odcinka autostrady D-11 od Hradec Kralove do Trutnov nie powinno natrafić na większe przeszkody.
Wiem, że w Warszawie, na podstawie prognoz ruchu, jest trudno przekonać rząd do budowy drogi ekspresowej S-3 (nie mówiąc o autostradzie A-3), a Czechom – rząd w Pradze. Trudno jest przekonać, że droga ta może radykalnie poprawić powiązania transportowe centralnej i południowo- zachodniej Polski z północnymi Czechami, Pragą, zachodnią Austrią oraz Bawarią (RFN), że w krótkim czasie rząd polski i czeski może doprowadzić, relatywnie niskimi nakładami, do powstania nowego korytarza transportowego o znaczeniu europejskim. Ale oglądające polskie i czeskie plany budowy dróg i autostrad, nasuwa się jeden wniosek - połączmy nasze mapy.
 

Sławomir Najnigier